CHARAKTERKI

***

     Często zdarza mi się odpowiadać na pytania jakie są w domu westi czy cavalierki?
Dlatego chcę w kilku słowach podzielić się osobistymi, kilkuletnimi obserwacjami.

Największy wpływ na zachowanie psa każdej rasy mają: genetyka, prawidłowa socjalizacja od urodzenia, a więc u hodowcy, prawidłowe działanie właściciela pupila.
Moje spostrzeżenia są prawdziwe przy założeniu, że genetycznie, socjalizacja i wychowanie są O.K.

***

WESTI

     West Highland White Terrier to mimo wyglądu pluszowej zabawki, zwłaszcza na zdjęciach, w praktyce jest prawdziwym terierkiem, z pochodzenia psem myśliwskim, dzielnym, wesołym, zaczepnym, niezmordowanym, wytrzymałym, upartym i samowolnym. Świetnie bawi się z dziećmi, bywa szczekliwy i czujny. Ma naprawdę rewelacyjną pamięć! Ma też dość mocne łapy i pazurki i dlatego w zabawie może mniejsze dzieci niechcący, ale mocno podrapać. Raczej nie bywa złośliwy, różnie układają się jego kontakty z innymi psami w domu, zależy to od wychowania, ale na ogół jest indywidualistą.
Należy wziąć pod uwagę, że jego atrakcyjny wygląd uzyskuje się w wyniku pracochłonnych, fachowych zabiegów i niejednego championa nie poznalibyśmy na domowym podwórku.

***

CAVALIER KING CHARLES SPANIEL

     Tę rasę naprawdę można polecić każdemu, byle byliby to ludzie przeciętnie delikatni i zrównoważeni.
CAVALIEREK to wzór łagodności, zgodnego charakteru, braku chęci dominowania, układności, delikatności, przystosowania potrzeb do tego co ofiaruje właściciel.
Zawsze chętne do kontaktu fizycznego, przytulania, pieszczot. Lubią zabawy na powietrzu, ale nie "roznosi" ich gdy muszą dłużej być w domu, gdy nie mają z kim biegać. Dobrze czują się w stadzie, chętnie śpią przytulone do siebie, wręcz "na kupce", suki mamy mogą karmić swoje młode w jednym legowisku.
Są naprawdę miłe i kochane. Gdy czują się akceptowane przez swoją rodzinę są szczęśliwe, wiecznie zadowolone, wesołe i niesamowicie przyjacielskie.
Nie zawsze meldują obcych szczekaniem, nie nadają się do stróżowania, choć mogą być wyjątki, łakomczuchy, generalnie zdrowe, nie wymagają skomplikowanej pielęgnacji.
Zwykle ustępują, nie są zbyt "dzielne" a raczej nieśmiałe. Mogą denerwować brakiem "charakteru" i nie sprawdzić się w domu, gdzie poprzednio były psy bojowe lub np. rottweilery, choć mogą być tam miłą odmianą.

***

DOG NIEMIECKI

     Dogi są w naszym domu od niedawna, ale oszalałam na ich punkcie i na razie nie zamierzam hodować żadnej innej rasy.
Dotychczasowe moje spostrzeżenia (jak wyjaśnić dlaczego kocham?):
DOGI mają swoje wyraźne osobnicze charaktery, różne nawet dla osobników z tego samego miotu np. jeden jest strasznie ciekawski, szczeka na ksieżyc, który wyszedł zza chmur, drugi wyluzowany nie zwraca uwagi na otoczenie.
Mają swoje sympatie i antypatie, które trudno wyjaśnić rozumowo.
Są majestatyczne i pełne godności, choć jako "dzieci" wymagają dużo wyrozumiałości i cierpliwości: sikanie, ogromne kupy, pościągane firanki i serwety. Rozumieją czego się od nich wymaga i z miłości gotowe są na wiele...
Są partnerami i przyjaciółmi człowieka, nie jest się ich "właścicielem".
W mojej przyszłej hodowli tej rasy priorytetami będą CHARAKTER, ZDROWIE i PIĘKNO.

***

(c) Olimpia Bielecka